Blog

Skąd wiesz, że nie lubisz sprzedawać?

Skąd wiesz, że nie lubisz sprzedawać? — Renata Tupek-Sienicka

„Ja po prostu nie lubię sprzedawać.”
Słyszę to zdanie prawie na każdej pierwszej rozmowie.
Mówione cicho, trochę przepraszająco.
Jak wynik badań, od którego nie ma odwołania.

Zawsze wtedy zadaję jedno pytanie.
Skąd to wiesz?

Zapada cisza.
A potem pada historia.

Mama, która powtarzała, że „handlarze to oszuści”.
Sprzedawca, który wcisnął komuś bliskiemu polisę, której nikt nie potrzebował.

Rzadko słyszę o własnym doświadczeniu.
Prawie zawsze o cudzym.

Znam to od środka

W latach 90. byłam Drapieżnym Skorpionem Sprzedaży.
Codziennie wychodziłam na łowy.
Szukałam ludzi, którym mogłabym sprzedać coś, czego niekoniecznie potrzebowali.

Miałam wyniki.
I czułam coraz większe zmęczenie.
Gdzieś w środku wiedziałam, że to nie jest zgodne z moimi wartościami.

Przełom przyszedł z jednym pytaniem.
„Czym jest dla Ciebie sprzedaż?”

Zatrzymałam się.
Po tylu latach w zawodzie… nie umiałam odpowiedzieć.

Dopiero wtedy zobaczyłam, że moje myślenie o sprzedaży wcale nie było moje.
Przejęłam je od otoczenia.
Bez pytania, bez sprawdzania.

Czego naprawdę nie lubisz?

Kiedy dopytuję dalej, robi się ciekawie.
Nikt nie opowiada mi o sprzedaży.
Opowiada o czymś innym.

O dzwonieniu do ludzi, którzy nie chcą rozmawiać.
O udawaniu entuzjazmu.
O naciskaniu, kiedy druga strona już dawno mówi NIE.

Tego nie lubi prawie nikt.
I bardzo dobrze.

A teraz inna scena.
Ktoś ma problem, który nie daje mu spać.
Ty znasz rozwiązanie.
Słuchasz i dopytujesz.
Na końcu mówisz: „Mogę Ci w tym pomóc”.

Czy tego też nie lubisz?

Sprzedaż to nie wciskanie. To pomaganie.
Problem w tym, że wiele osób nigdy nie widziało jej w tej wersji.

To nie jest wada charakteru

Jeśli „nie lubię sprzedawać” siedzi w Tobie od lat, to nie Twoja wina.
Przekonania przychodzą po cichu.
Z domu albo z jednej złej rozmowy.

Dobra wiadomość jest taka, że każde przekonanie można zmienić.
Pierwszy krok to je zauważyć.
Zapisz na kartce swoje zdanie o sprzedaży.
Takie, jakie pada w Twojej głowie przed telefonem do klienta.

Potem zadaj mu dwa pytania.
Czyje to zdanie?
Co by się zmieniło, gdyby przestało być prawdą?

Nie musisz od razu znać odpowiedzi.
Wystarczy, że pierwszy raz je sprawdzasz, zamiast wierzyć na słowo.

Od tego zaczynam pracę

Dlatego w Formule 96/4 technika przychodzi na końcu.
96% efektów w sprzedaży zależy od przekonań i podświadomości.
4% od techniki.

Najpierw sprawdzamy, co myślisz o sprzedaży.
Dopiero potem uczymy się, jak rozmawiać.

Jeśli chcesz zobaczyć, jak wygląda ta praca, zajrzyj tutaj: Formuła 96/4.

A Ty skąd wiesz, że nie lubisz sprzedawać? 💜

Powiązany artykuł

Skąd wiesz, że nie lubisz sprzedawać? — Renata Tupek-Sienicka

Skąd wiesz, że nie lubisz sprzedawać?

Przewijanie do góry